MARIUSZ KORZEB WYPOWIADA SIĘ NA TEMAT...

Mariusz Korzeb wypowiada się na temat klauzuli obejścia prawa podatkowego

Nowe przepisy mają ukrócić sztuczne transakcje, dające korzyści podatkowe, na których traci budżet


– Zamierzamy wprowadzić do ordynacji podatkowej klauzulę obejścia prawa podatkowego – zapowiedział na łamach „Rzeczpospolitej” minister finansów Paweł Szałamacha. Czyli przepis pozwalający fiskusowi podważyć transakcje, które dają firmom podatkowe oszczędności. Okazuje się jednak, że przedsiębiorcy wcale się go nie boją.
– Klauzula jest potrzebna w polskim systemie, bo nowoczesna gospodarka daje duże możliwości unikania opodatkowania – mówi Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, przewodniczący Rady Podatkowej Lewiatana.
Popiera go Mariusz Korzeb, doradca podatkowy, ekspert Pracodawców RP.
– Chodzi o zapobieganie sztucznym transakcjom, przeprowadzanym wyłącznie po to, aby uzyskać korzyść podatkową. Przykładowo, jeśli w ciągu miesiąca firma A wnosi majątek do B, a firma B od razu aportuje go do C, to można się domyślać, że pośrednik został wprowadzony tylko po to, aby wykreować korzyści podatkowe – tłumaczy.

Legalne, ale sztuczne

Za klauzulą jest też Komisja Kodyfikacyjna Prawa Podatkowego przygotowująca projekt nowej ordynacji podatkowej. Z opracowanych przez nią założeń wynika, że będzie miała zastosowanie do legalnych, ale sztucznych i niemających uzasadnienia czynności. Skutek – pozbawienie firmy osiągniętych korzyści podatkowych. Mówiąc prościej, jeśli fiskus uzna, że transakcja nie ma uzasadnienia ekonomicznego, rozliczy podatek tak, jakby do niej nie doszło.

Przepis musi być precyzyjny

Jakie działania mogą się znaleźć na celowniku skarbówki? Z uzasadnienia do projektu definicji klauzuli, którą próbował przeforsować poprzedni rząd, wynika, że fiskus zainteresowany jest np. zakładaniem spółek w rajach podatkowych i wnoszeniem do nich praw do znaków towarowych czy know-how,a także tworzeniem holdingów, zakładów, zagranicznych fundacji. Tamta próba wprowadzenia klauzuli zakończyła się fiaskiem. – Proponowane przepisy były nieprecyzyjne i mogły zostać łatwo wykorzystane przeciwko przedsiębiorcom – mówi Mariusz Korzeb. –Nowe regulacje powinny być tak sformułowane, aby urzędnicy nie mieli możliwości kwestionowania racjonalnych gospodarczo działań firm, np. restrukturyzacji, która ma na celu usprawnienie działalności.
Andrzej Nikończyk dodaje, że klauzulę obejścia prawa podatkowego ma większość państw UE.
– Nie ma przeszkód, aby rząd wprowadził ją już w 2016 r., niezależnie od prac Komisji Kodyfikacyjnej – mówi.


Źródło: www.rp.pl



« Powrót